O nas

Twórz za darmo. Płać, by podbić świat.

Projektowanie za darmo. Eksportowanie za opłatą. Tyle — każda decyzja produktowa sprowadza się do tego podziału.

Mokbi powstało, bo każde narzędzie do zrzutów ekranu dla App Store, które wypróbowałem, albo wymagało karty kredytowej przed pokazaniem edytora, albo eksportowało pliki pokryte znakiem wodnym, który potem przez godzinę usuwałeś w Photoshop. Istnieje czyściejsza umowa: edytor jest darmowy, a płacisz w chwili, gdy potrzebujesz plików w wymiarach App Store.

Wszystko inne z tego wynika. Żadnego „darmowego planu z ograniczeniami wszędzie” — edytor nie jest okrojony, a tłumaczenie AI też jest darmowe. Żadnego niespodziewanego znaku wodnego na plikach, za które płacisz — eksporty są czyste. Żadnego limitu 12 języków — obsługujemy każdą lokalizację App Store, jaką wspiera Apple, z tłumaczeniem AI jednym kliknięciem na wszystkie 50. Gdy jesteś gotowy na publikację, subskrypcja odblokowuje nielimitowane eksporty i bezpośrednią publikację do sklepów: Solo (€29.99/miesiąc) na jedną aplikację, Studio (€49.99/miesiąc) na do pięciu naraz — obie można anulować w każdej chwili. Chcesz, żeby AI zaprojektowało Twój zestaw? Projektant AI i generowanie obrazów działają na kredytach, które kupujesz na bieżąco — nigdy nie wygasają.

Narzędzie, którego brakowało

Nie zaczęliśmy od budowania generatora zrzutów ekranu — zaczęliśmy od szukania gotowego. Chcieliśmy jednego miejsca, w którym można zaprojektować cały wpis w sklepie w nowoczesnym edytorze i od razu wysłać go do obu sklepów, a czegoś takiego po prostu nie było. Każde narzędzie robiło jeden wycinek: tu generator ramek, tam narzędzie do wgrywania, nigdy całą ścieżkę. A AI, które naprawdę projektuje zrzuty ekranu, pisze tekst do sklepu i tłumaczy całość — wbudowane, nie doklejone? Tego też nie mogliśmy znaleźć. Więc zbudowaliśmy narzędzie, z którego sami chcieliśmy korzystać, i nadal prowadzimy je jako mały, niezależny zespół. Jeśli coś nie działa lub brakuje Ci jakiejś funkcji, napisz do nas — czytamy wszystko.